czwartek, 3 lipca 2014

Zgoda na rozpowszechnienie wizerunku dziecka.

Zdjęcia, filmy, coraz popularniejsze teledyski. Rozpowszechniane na plakatach, ulotkach, portalach społecznościowych, stronach internetowych organizatorów kolonii czy obozów, w ramach akcji promocyjnych i wielu, wielu innych bo przecież przykładów można by mnożyć bez końca.  O zgodzie na rozpowszechnienie wizerunku mówi i pisze się wiele. Jednak w praktyce choć każdy wie, że zapytać wypada to nie koniecznie, że trzeba. W związku z tym, że wakacje w pełni postanowiłam wspomnieć o tych, którzy sami zgody na wykorzystywanie ich zdjęć wyrazić nie mogą.

Po wpisaniu hasła „ Zgoda na wykorzystanie wizerunku dziecka” w wyszukiwarki internetowe znaleźć możemy kilkadziesiąt wzorów, formularzy czy oświadczeń do wypełnienia. Jednak czym tak naprawdę jest wizerunek?

„Wizerunek to wytwór niematerialny, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej osoby.” [1]

Wizerunek jest dobrem osobistym chronionym na podstawie przepisów kodeksu cywilnego oraz ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (art. 81) Z regulacji tych wynika zasada, iż każde wykorzystanie wizerunku innej osoby wymaga zgody tej osoby!

Oczywistym więc winno być, że również rozpowszechnienie, wykorzystanie na wszystkie wskazane na początku sposoby, wizerunku dziecka wymaga uzyskania zgody. Zgody tej jednak milusińscy nie mogą udzielić samodzielnie: decyzję o tym podejmować będą każdorazowo ich rodzice bądź opiekunowie prawni. Stąd tez w morzu dokumentów które rodzic otrzyma przed każdym wyjazdem, obozem, koloniami, półkoloniami czy warsztatami swojego dziecka może pojawić się dokument o tajemniczej nazwie „Oświadczenie / Zgoda na wykorzystanie wizerunku dziecka”. Czy bezpiecznym jest podpisanie takiego dokumentów? Co do zasady tak, jednak warto bliżej przyjrzeć się jego treści.

Pierwszym elementem każdej zgody będzie dość dokładne określenie kto udziela zgody, w czyim imieniu. Kolejnym  najprawdopodobniej zastrzeżenie, iż zgody udziela się nieodpłatnie. Jasnym jest bowiem, że organizatorzy wakacyjnych wyjazdów za wszystko płacą z pieniędzy wpłaconych przez uczestników. Gdybyśmy wobec tego chcieli otrzymać zapłatę za udzielenie zgody prawdopodobnie doszło by do paradoksu  w ramach którego płacilibyśmy sami sobie. J Często spotykamy się też w tego typu oświadczeniach ze stwierdzeniem, że zgody udzielamy bezterminowo. 

Czy wobec tego organizator może rozporządzać wszelkimi zdjęciami w dowolnym czasie? Co do zasady tak. Jednak nie oznacza to, że udzielenia takiej zgody nie wolno nam wycofać. O wycofaniu zgody powinniśmy powiadomić osobę rozpowszechniającą zdjęcia.

Jednak najważniejszą częścią tego typu dokumentu jest określenie tzw. pól eksploatacji. Pod tym pojęciem kryje się najczęściej skrupulatna wymienianka gdzie organizator wyjazdu określa czy zdjęcia dziecka będą tylko umieszczone na płytach CD, które każdy uczestnik zabierze ze sobą do domu, czy będą również wykorzystane do akcji promocyjnych i reklamowych kolejnych obozów/kolonii. Oczywiście nie musimy zgodzić się na wszystkie punkty tej listy, powinniśmy wtedy poinformować organizatora o tym na co zgodę wyrażamy, a na co nie.

Co gdy takiego dokumentu od organizatora nie dostaniemy?

Po pierwsze zgoda na rozpowszechnienie wizerunku każdej osoby, w tym również dziecka nie wymaga określonej formy udzielenia. Wystarczy wobec tego, że organizator np. na zbiórce przy autokarze zapyta nas o możliwość rozpowszechnienia zdjęć.  Jednak to często może prowadzić do sytuacji konfliktowych, tzw. „słowo przeciwko słowu”. Dlatego też forma pisemnego oświadczenia, choć prawem nie wymagana, jest korzystnym rozwiązaniem dla organizatora (dowodem iż zgoda została udzielona, przez kogo i w czyim imieniu) oraz korzystnym dla udzielającego zgody (wiemy dokładnie w jaki sposób rozpowszechniany będzie nasz wizerunek).

/Angelika :)




[1]   J. Barta, R. Markiewicz, Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Warszawa 1995, s. 629.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz