Zdjęcia, filmy, coraz popularniejsze
teledyski. Rozpowszechniane na plakatach, ulotkach, portalach
społecznościowych, stronach internetowych organizatorów kolonii czy obozów, w
ramach akcji promocyjnych i wielu, wielu innych bo przecież przykładów można by
mnożyć bez końca. O zgodzie na
rozpowszechnienie wizerunku mówi i pisze się wiele. Jednak w praktyce choć
każdy wie, że zapytać wypada to nie koniecznie, że trzeba. W związku z tym,
że wakacje w pełni postanowiłam wspomnieć o tych, którzy sami zgody na
wykorzystywanie ich zdjęć wyrazić nie mogą.
Po wpisaniu hasła „ Zgoda na
wykorzystanie wizerunku dziecka” w wyszukiwarki internetowe znaleźć możemy
kilkadziesiąt wzorów, formularzy czy oświadczeń do wypełnienia. Jednak czym tak
naprawdę jest wizerunek?
„Wizerunek to wytwór niematerialny,
który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej
osoby.” [1]
Wizerunek jest dobrem osobistym
chronionym na podstawie przepisów kodeksu cywilnego oraz ustawy o prawie
autorskim i prawach pokrewnych (art. 81) Z regulacji tych
wynika zasada, iż każde wykorzystanie wizerunku innej osoby wymaga zgody tej
osoby!
Oczywistym więc winno być, że
również rozpowszechnienie, wykorzystanie na wszystkie wskazane na początku
sposoby, wizerunku dziecka wymaga uzyskania zgody. Zgody tej jednak milusińscy
nie mogą udzielić samodzielnie: decyzję o tym podejmować będą każdorazowo ich
rodzice bądź opiekunowie prawni. Stąd tez w morzu dokumentów które rodzic
otrzyma przed każdym wyjazdem, obozem, koloniami, półkoloniami czy warsztatami
swojego dziecka może pojawić się dokument o tajemniczej nazwie „Oświadczenie /
Zgoda na wykorzystanie wizerunku dziecka”. Czy bezpiecznym jest podpisanie
takiego dokumentów? Co do zasady tak, jednak warto bliżej przyjrzeć się jego
treści.
Pierwszym elementem każdej zgody
będzie dość dokładne określenie kto udziela zgody, w czyim imieniu.
Kolejnym najprawdopodobniej
zastrzeżenie, iż zgody udziela się nieodpłatnie. Jasnym jest bowiem, że
organizatorzy wakacyjnych wyjazdów za wszystko płacą z pieniędzy wpłaconych przez
uczestników. Gdybyśmy wobec tego chcieli otrzymać zapłatę za udzielenie zgody
prawdopodobnie doszło by do paradoksu w
ramach którego płacilibyśmy sami sobie. J
Często spotykamy się też w tego typu oświadczeniach ze stwierdzeniem, że zgody
udzielamy bezterminowo.
Czy wobec tego organizator może rozporządzać wszelkimi
zdjęciami w dowolnym czasie? Co do zasady tak. Jednak nie oznacza to, że
udzielenia takiej zgody nie wolno nam wycofać. O wycofaniu zgody powinniśmy
powiadomić osobę rozpowszechniającą zdjęcia.
Jednak najważniejszą częścią tego
typu dokumentu jest określenie tzw. pól eksploatacji. Pod tym pojęciem kryje
się najczęściej skrupulatna wymienianka gdzie organizator wyjazdu określa czy
zdjęcia dziecka będą tylko umieszczone na płytach CD, które każdy uczestnik
zabierze ze sobą do domu, czy będą również wykorzystane do akcji promocyjnych i
reklamowych kolejnych obozów/kolonii. Oczywiście nie musimy zgodzić się na
wszystkie punkty tej listy, powinniśmy wtedy poinformować organizatora o tym na
co zgodę wyrażamy, a na co nie.
Co gdy takiego dokumentu od
organizatora nie dostaniemy?
Po pierwsze zgoda na
rozpowszechnienie wizerunku każdej osoby, w tym również dziecka nie wymaga
określonej formy udzielenia. Wystarczy wobec tego, że organizator np. na zbiórce
przy autokarze zapyta nas o możliwość rozpowszechnienia zdjęć. Jednak to często może prowadzić do sytuacji
konfliktowych, tzw. „słowo przeciwko słowu”. Dlatego też forma pisemnego
oświadczenia, choć prawem nie wymagana, jest korzystnym rozwiązaniem dla
organizatora (dowodem iż zgoda została udzielona, przez kogo i w czyim imieniu)
oraz korzystnym dla udzielającego zgody (wiemy dokładnie w jaki sposób
rozpowszechniany będzie nasz wizerunek).
/Angelika :)
[1] J. Barta, R.
Markiewicz, Komentarz do ustawy o prawie autorskim
i prawach pokrewnych, Warszawa 1995, s. 629.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz